Drzewo decyzyjne (decision tree) to diagram przedstawiający rozgałęziającą się logikę decyzji: z węzła wychodzi pytanie, gałęzie to możliwe odpowiedzi, liście to wyniki końcowe. Czyta się od korzenia do liścia, jedna ścieżka - jedna kombinacja warunków.
Analityk sięga po drzewo, gdy reguły biznesowe zapisane prozą zaczynają wyglądać jak paragraf ustawy: „jeżeli A, to B, chyba że C, ale tylko gdy D". Drzewo zamienia zagnieżdżone „jeżeli" w rysunek, który da się zweryfikować z biznesem i przekazać deweloperom bez dwuznaczności. Świetnie sprawdza się też w testach - każda ścieżka od korzenia do liścia to gotowy przypadek testowy.
W MediFlow drzewem opisano kwalifikację wizyty przy rejestracji online: wizyta NFZ czy komercyjna? Jeśli NFZ - specjalista czy POZ? Jeśli specjalista - jest e-skierowanie? Dziewięć akapitów regulaminu rejestracji zamieniło się w drzewo z siedmioma liśćmi. Programista przełożył je wprost na kod, a testerka na siedem przypadków testowych. Liczba pytań „a co w sytuacji, gdy..." na kanale projektowym spadła praktycznie do zera.
Częsta pomyłka: mylenie z drzewem decyzyjnym z uczenia maszynowego - tam algorytm sam buduje drzewo z danych jako model klasyfikacyjny; w analizie biznesowej drzewo projektuje człowiek jako dokumentację reguł. Druga: upieranie się przy drzewie, gdy warunki się kombinują (każdy z każdym) - wtedy drzewo eksploduje i czytelniejsza będzie tablica decyzyjna.