Elevator pitch to zwięzła, 30-60-sekundowa prezentacja pomysłu, projektu lub produktu - tyle, ile trwa wspólna jazda windą z osobą, którą chcesz przekonać. Cel: zainteresować, nie wyczerpać temat.
Analityk potrzebuje pitcha częściej, niż się wydaje: streszczenie problemu sponsorowi złapanemu na korytarzu, obrona priorytetu wymagania na przeglądzie backlogu, otwarcie warsztatu z ludźmi, którzy nie czytali żadnego dokumentu projektowego. Sprawdzony szablon (Geoffrey Moore): „Dla [grupa docelowa], która [problem], nasz [produkt] to [kategoria], który [główna korzyść]. W odróżnieniu od [alternatywa], my [wyróżnik]."
Pitch projektu MediFlow brzmiał tak: „Dla pacjentów naszych 12 przychodni, którzy wiszą na infolinii średnio 7 minut, e-rejestracja to portal, w którym umawiasz wizytę w 40 sekund o dowolnej porze. W odróżnieniu od call center działa też w niedzielę o 22:00 - wtedy, jak się okazuje, rezerwuje się co piąta wizyta." Ta wersja powstała w trzeciej iteracji; pierwsza zaczynała się od architektury integracji i usypiała ludzi w dziesiątej sekundzie.
Częsta pomyłka: opowiadanie o funkcjach zamiast o problemie i korzyści. „System ma moduł grafików i integrację z HIS" nie obchodzi nikogo poza zespołem IT - „pacjent umawia się sam, recepcja odzyskuje 2 godziny dziennie" obchodzi każdego. Druga: jeden pitch do wszystkich. Dyrektor finansowy i lekarz słyszą inną korzyść z tego samego projektu - pitch trzeba mieć w dwóch, trzech wariantach.